Łódź Fabryczna jakiej nie zobaczymy już

Poniżej prezentujemy galerię fotograficzną prezentującą nieistniejący już DW PKP Łódź Fabryczna – ten naziemny.

zdjęcia: Norbert Tkaczyk, wszelkie prawa zastrzeżone 

Fotka na niedzielę (12) – lato

W dzisiejszym odcinku wędrujemy na dworzec, który przez wiele osób uważany jest za perłę architektury kolejowej. Do Wrocławia!

Najkrótsza w roku noc, początek lata, piękny czasomierz w jednej z wieżyczek zabytkowego kompleksu Dworca Głównego we Wrocławiu.

KODAK Digital Still Camera
zdjęcie: Norbert Tkaczyk, wszelkie prawa zastrzeżone 

Pierwsi w serii oczekują na odjazd

Stacja Kłodzko Główne. Potworny upał, w cieniu blisko 38 stopni C.

Szynobus SA135-001 wybiera się do Wałbrzycha, natomiast stojąca za nim (jak w fabryce) „dwójka” za chwilę odjedzie w kierunku Legnicy.

specjalnie dla Państwa z peronowej "patelni" fotografował: Norbert Tkaczyk, wszelkie prawa zastrzeżone

1990 – Ostatnie planowe „pod parą” (2) – Jełowa

Dziś kontynuujemy naszą podróż w czasie ostatnimi pociągami pasażerskimi prowadzonymi trakcją parową w województwie opolskim.

Po prezentacji stacji Kotorz Mały, czas przenieść się na tej samej linii kilka stacji dalej, do węzła Jełowa. Styczeń 1990 roku to końcowy sezon grzewczy, kiedy kluczborskie parowozy serii Ty42 obsługiwały pociągi osobowe do Opola przez Jełową. W składach widywaliśmy wagony piętrowe „Bipa” jak i popularne „ryflaki”. W późniejszych latach pociągi prowadziły lokomotywy spalinowe serii SP42, tzw. „kociołki”. Ich nazwa potoczna wiąże się z posiadanym ogrzewaniem parowym dla wagonów.

Poniższa galeria ma jeszcze szczególną wartość. Przedstawia stację Jełowa w pełnej krasie z całą infrastrukturą. Ukazuje nam obiekty, które już przestały istnieć. Wówczas był to funkcjonujący węzeł kolejowy skąd dojechać można było do: Opola, Kluczborka oraz Namysłowa przez Murów. Oprócz budynku dworca, działały 2 nastawnie: JA i JA1, sygnalizacja kształtowa, magazyny i warsztaty, maleńka szopa dla lokomotywki manewrowej, a całości krajobrazu dopełniały słupy telegraficzne wzdłuż torów. Na stacji były 3 perony.

Obecnie prawie wszystko to nie istnieje, a z torowiska został jedynie tor główny i jeden peron, przy którym kilka razy dziennie zatrzymuje się szynobus. Wciąż stoi budynek dworca i wieża ciśnień. Obiekty te są w opłakanym stanie i od lat nie pełnią już swoich funkcji. Pomimo zabytkowego charakteru, ich los w zasadzie jest przesądzony.

W ostatnich latach wszak odbudowano odgałęzienie do Murowa. Jednak kolej nie prowadzi tam zamierzonego ruchu towarowego do tartaku. Kolejne zarządy kolejowe wolnej Polski po 1989 roku spowodowały, że stacja Jełowa z dobrze rozwiniętego węzła stała się zaściankiem, na którym nie pracuje żaden kolejarz.

Współcześnie rządząca partia polityczna zapowiada wielki program naprawczy dla polskiej kolei. Czy będzie dotyczył także tej stacji? Żywimy taką nadzieję…  W galerii występują parowozy serii Ty42 z MD Kluczbork, a m.in. Ty42-99.

http://parowozy.opole.pl/2020/04/stacja-kotorz-maly-opolskie-1990/

Zapraszamy do zapoznania się z I częścią materiału.
opracowanie: Norbert Tkaczyk, zdjęcia z materiału VHS autorstwa Józefa Palta za zgodą autora, wszelkie prawa zastrzeżone 

Fotka na niedzielę (10) – W szeregu…

W dzisiejszym odcinku naszego cyklu wędrujemy do jednego z magicznych miejsc na mapie placówek muzealnych w naszym kraju.

zdjęcie - Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej, Norbert Tkaczyk, wszelkie prawa zastrzeżone 

Chałupki Welcome To…

1 maja 2007 roku świętowano 160-lecie linii kolejowej Racibórz – Chałupki.

Z tej okazji prezentujemy galerię fotograficzną z archiwum, przypominającą tą imprezę kolejową. I przede wszystkim zabytkowy tabor oraz ten współczesny, którego próżno szukać na polskich szlakach.

zdjęcia: Norbert Tkaczyk, wszelkie prawa zastrzeżone

Fotka na niedzielę (9) – Racibórz jaki pamiętam…

I znów wędrujemy na południe, tym razem do województwa śląskiego.

zdjęcie: Norbert Tkaczyk, wszelkie prawa zastrzeżone 

Powojenne losy składów SVT 137 i im podobnych

O sukcesie pasażerskich składów zespolonych budowanych na potrzeby „latających pociągów” może świadczyć fakt, że były one eksportowane poza granicę Rzeszy.

W 1938 roku Düsseldorfer Wagonfabrik wyeksportowała 8 jednostek do Grecji. Były to składy dwuczłonowe przeznaczone dla linii Pireus – Ateny – Peloponez. Ciekawostką jest fakt, że skład został podzielony na dwie klasy. Jeden człon – jako 3 klasa (46 miejsc siedzących) i druga jako 1 klasa z barem (21 miejsc siedzących). Klasy drugiej nie było. Wynikało to zapewne z ówczesnego przekroju społecznego. Inaczej niż w Niemczech, gdzie składy miały klasę 2 i 3. I to w drugiej było bistro. Ale nie tylko wyroby tej firmy pojawiły się na greckich liniach kolejowych.

Greckie składy w stosunku do ich niemieckich protoplastów były wolne. Prędkość handlowa wynosiła 60 km/h. Biorąc pod uwagę ukształtowanie terenu i geometrię torów była to spora prędkość. Koleje greckie dopiero po wejściu do Unii Europejskiej rozpoczęły dostosowywanie swoich standardów do wyższych prędkości i budowanie nowych linii od podstaw o współczesnych standardach europejskich.

Po drugiej wojnie światowej wagonowe składy SVT 137 – „latające składy” były eksploatowane przez koleje wschodnioniemieckie i zachodnioniemieckie do połowy lat ’70. W Niemczech Zachodnich służyły nadal jako pociągi ekspresowe. Również na powojennych szlakach kolei czechosłowackich można było spotkać powyższe składy jeszcze w latach ’60 XX wieku jako szybkie połączone pomiędzy Pragą, Bratysławą a Ostrawą. Z uwagi na nowy układ komunikacyjny wynikający z nowych granic państwowych oraz ukształtowania terenu na większości tras nie osiągał swojej maksymalnej prędkości przejazdu. Obecnie w Niemczech znajduje się jeden sprawny skład w Lipsku.

Również w Grecji zachował się skład zespolony wyprodukowany przez Linke-Hoffman w 1937 roku w Breslau, z oryginalnymi tabliczkami w kabinie maszynisty. Obecnie znajduje się on w greckim Velestino. Kursuje na 7 km odcinku między Velestino a Aerino jako skład muzealny.

Zapraszamy do zapoznania się z wydawnictwem MAN-a z lipca 1938 roku ze zbiorów Norberta Tkaczyka.

Patrząc z perspektywy czasu lata ’30 XX wieku były bardzo rewolucyjnym okresem rozwoju europejskich kolei przerwane przez wybuch II wojny światowej. Składy SVT 137 wyprzedziły o dekady myśl techniczną stając się punktem wyjścia dla kolei dużych prędkości. Poniżej reprodukcji materiały video prezentujące ostatni czynny skład grecki.

Zainteresowanych fenomenem „latających pociągów” – w tym legendarnego „Latającego Ślązaka” odsyłam do modułu poświęconemu tym składom. Został on stworzony specjalnie na potrzeby X edycji Opolskiego Ekspresu Dętego „Śladami Latającego Ślązaka” podczas której dwa składy Impuls w barwach Opolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych Sp. z o.o. z siedzibą w Opolu pobiły rekord przejazdu z 1936 roku na trasie Opole Główne – Wrocław Główny.

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

Wspomnienia z Ostbahnu (2) – ST43-58

Tego już nie zobaczymy w naturze…

„Rumun” z „Bipą” przez świat idą, czyli lokomotywa spalinowa ST43-58 z piętrowym składem osobowym „złapana” na estakadzie gorzowskiej. 29 lipca 1986 roku.

zdjęcie: Waldemar Michniuk, wszelkie prawa zastrzeżone

Fotka na niedzielę (6)

W dzisiejszym odcinku wędrujemy na południe województwa opolskiego.

Kędzierzyński parowóz-pomnik Ty2-2118 pracujący do lat’90 XX wieku w Kopalni Piasku Szczakowa.

zdjęcie: Józef Palt za zgoda autora, wszelkie prawa zastrzeżone 

EU07-195 w Opolu

W oryginalnych barwach, z alu listwami na pudle, elektrowóz EU07-195 na opolskim Dworcu Głównym.

5 maja 2019 roku zmierzał do Chabówki wraz dwoma tamtejszymi parowozami, które wystąpiły na wolsztyńskiej Paradzie Parowozów. 

zdjęcie i opis: Norbert Tkaczyk, wszelkie prawa zastrzeżone

Kolejowy 1 maja – dzień, jak co dzień

1 maja 1986 roku.

W gwarze ulicznych pochodów i pikników gdzieś w tle, na kolejowych szynach wre praca manewrowa polskiego kolejarza. Musi on zdążyć na czas, by na dzień poświąteczny składy towarowe były gotowe wyruszyć w trasę.

Na te transporty oraz wagony do zwrotnego załadunku oczekują odbiorcy w całym kraju. Nie ma więc chwili do stracenia. Czas nagli, gospodarka woła. Podczas pracy na bocznicy gorzowskiej „Agromy” lokomotywa SM42-657.

opracowanie w socjalistycznej formy: Norbert Tkaczyk, fotografia: Waldemar Michniuk, wszelkie prawa zastrzeżone