KON – Kolej Ogrodowa Nietoperek

Zapraszamy na przejażdżkę koleją po pewnym ogrodzie.

Twórcą kolei ogrodowej jest Jerzy Jóźwiak. Nie jest ona pierwsza w kraju, ale chyba obecnie najbardziej znana. Na początku był mały odcinek, skonstruowany dla wnuka do zabawy. Dzisiaj to już firma z tradycją i wyrobioną marką. Atrakcja, która ściąga w sezonie parę tysięcy osób.

Na początku miała to być kolej stworzona z gotowych elementów i taboru w skali G. Jednak Jerzy Jóźwiak odszedł od tego pierwotnego założenia. Na przełomie 2013 i 2014 roku rozpoczęła się budowa. Na początku krótki odcinek aby wozić wnuka. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Kolej została zbudowana w skali 1:6. Jest pracą jednego człowieka, który oprócz stworzenia systemu torów i adaptacji ogrodu do tego celu zbudował także miniaturowe stacje regionu międzyrzeckiego.

W tej sposób twórca na wskroś wskrzesił linię kolejową w Nietoperku, która została zamknięta w 1989 roku.

Rozstaw toru KON to 241 mm. Trasa liczy 400 metrów. Tabor aktualnie składa się z dwóch lokomotyw. Parowóz jest napędzany dzięki akumulatorowi. Natomiast replika lokomotywy manewrowej SM42 wykorzystuje silnik spalinowy. Obydwie zostały wykonane przez Jerzego Jóźwiaka. Oprócz torów znajdziemy tutaj całą infrastrukturę kolejową, także obrotnicę.

Zapraszamy do obejrzenia filmowej relacji.

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk, realizacja materiału: Rafał Ślusarczyk

Wakacyjne migawki z Ostródy i Olsztyna

Stacja Ostróda i makieta z Muzeum Nowoczesności w Olsztynie

Dworzec otwarto 14 sierpnia 1872 roku. Dawniej stacja była węzłem kolejowym. Obecnie jest stacją tranzytową na linii Poznań Główny – Żeleznodorożnyj (linia nr 353). Linie Ostróda – Miłomłyn (257) i do Olsztynka rozebrano.

Obecnie ruch pasażerski jest odprawiany z peronu II i III. Budynek dworca, jak i obejście oraz przejście podziemne są w stanie dobrym. Sterowanie ruchem odbywa się przede wszystkim mechanicznie. Na stacji pozostała sygnalizacja kształtowa. Po drugiej stronie znajduje się zaniedbana wieża ciśnień.

Bilsko peronu III odchodzi bocznica kolejowa do Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego – Wagon Service Ostróda.

Przy okazji wizyty w Olsztynie natrafiłem na ciekawe Centrum Techniki i Rozwoju Regionu „Muzeum Nowoczesności”. Działa ono w ramach Miejskiego Ośrodka Kultury. Kilka minut na pieszo ze starówki. Placówka funkcjonuje w dawnym tartaku braci Raphaelsohnów.

Jak przeczytamy m.in. na stronie muzeum […] „Ekspozycja stała Muzeum Nowoczesności związana jest z rozwojem cywilizacyjnym Olsztyna i regionu. Wśród prezentowanych na niej eksponatów znajdą Państwo m.in. oryginalną kabinę olsztyńskiej windy z 1913 r., unikatowy zbiór tablic z nazwami ulic miasta z przełomu XIX i XX w., wózek tartaczny, taran wodny, dalekopis czy egzemplarze liczących sobie ponad sto lat żarówek. Gamę oryginalnych eksponatów uzupełniają starannie wykonane makiety i modele, m.in. tramwaju, spichlerza, gazowni czy stacji ejektorowej. Są też
i bardziej „nowoczesne” środki wyrazu: wystawy wzbogaca szeroka gama interaktywnych multimediów, w tym przeglądarka fotografii dawnego Olsztyna w technologii 3D”. […]

I to chyba istota placówki. Jak poszczególne wynalazki: budowa kolei, elektryfikacja miastu itp. wpłynęły na rozwój miasta i regionu. Na uwagę zasługuje fakt, że koszt wstępu przy znaczących podwyżkach biletów wstępu do muzeum lub innych placówek kulturalno – edukacyjnych jest symboliczny. Bilet normalny 5,-, bilet ulgowy 2,-.

Wśród ekspozycji uwagę zwraca duża makieta w rozstawie TT, która wg zdobytej informacji ma być niebawem ekspozycją aktywną. Zainteresowanych zwiedzeniem odsyłam na stronę: https://www.mok.olsztyn.pl/muzeum

opracowanie i zdjęcia: Przemysław Ślusarczyk

Kanał Elbląski czyli statkiem po torach

Dzisiaj prezentujemy dwa klipy z rejsów po Kanale Elbląskim i Kanale Ostródzkim.

Zapewne wielu naszych Czytelników zapyta się dlaczego umieszczamy filmy dotyczące żeglugi śródlądowej. Są dwa istotne szczegóły: napęd czysto mechaniczny, napędzany wodą oraz transport pochylniami po torach i platformach na szynach. Woda i mechanika to dwa nierozerwalne elementy trakcji parowej.

Dzieło Georga Jacoba Steenke, genialnego inżyniera, którym jest Kanał Ostródzko – Elbląski fascynuje i rozbudza wyobraźnię do dzisiaj. Kanał i pochylnie są nazywane cudem – jednym z siedmiu cudów Polski. Na początku II dekady XXI wieku zabytek przeszedł gruntowny remont. Co ważne działa w niezmienionej formie, z oryginalną maszynerią. Jest dziedzictwem inżynierii śródlądowej. Jedynym na świecie działającym takim zespołem śluz „cygarowych” i pochylni wykorzystujących proste zasady fizyki i mechaniki. Ze szczególnym uwzględnieniem tych ostatnich.

Warto wybrać się choć w jeden rejs i skorzystać z usług Żeglugi Ostródzko – Elbląskiej Sp. z o.o. (strona operatora) i wybrać się chociażby na rejs „statkiem po trawie”, który został nagrodzony jako usługa turystyczna roku 2021. Poniżej prezentujemy impresje z trzech rejsów: rejs trzech pochylni, rejs po trawie z przepięknym akwenem Jeziora Druzno (Kanał Elbląski) i rejs z Ostródy wraz ze śluzowaniem w śluzach „cygarowych” do Miłomłyna. Zainteresowanych, skąd ta nazwa odsyłam do materiału.

opracowanie i realizacja Przemysław Ślusarczyk

Żuławska Kolej Dojazdowa 2021

Impresje z podróży koleją wąskotorową na Pomorzu.

Zapraszamy do obejrzenia impresji z podróży Żuławską Koleją Dojazdową na trasie Sztutowo – Stegna – Jantar – Prawy Brzeg Wisły i powrót. W latach 2021-2022 wszelkie kursy pasażerskie na trasie Nowy Dwór Gdański – Stegna są zawieszone do odwołania. Jest to związane z remontem obrotowego mostu w Rybinie na tym odcinku. Pomimo tego warto się tam wybrać.

Jazda daje wiele satysfakcji. Dla wielu osób to swoiste cofnięcie się w czasie … Warto odwiedzić stronę ŻKD i zapoznać się z ofertą przejazdów oraz taborem jaki posiadają: https://kolejzulawska.pl

realizacja: Przemysław Ślusarczyk

Familijny dom Siemensów w Harzu

Jak na naszą witrynę przystało dzisiejsza o/powieść będzie aż nadto kolejowa, pomimo iż jej akcja rozpoczyna się kilka wieków wstecz.

Kilkaset lat temu wszak nawet nie fantazjowano o kolei, ale za to pierwsze wzmianki o znamienitym rodzie Siemensów zaznaczają się rokiem 1384. Rodzina ta wywodzi się z rolników oraz szanowanych mistrzów rzemieślniczych, którzy piastowali czołowe stanowiska w cechach miasta Goslar (Harz): kupcom, dzierżawcom ziemi, wykształconym obywatelom. Na początku XVII wieku zapewniła Wolnemu Cesarskiemu Miastu czterech burmistrzów.

Jednak międzynarodową sławę i rozgłos trwający po dziś dzień przyniósł rodzinie Werner Siemens, urodzony w 1816 r. w Lenthe koło Hanoweru (zm. 1892 r.), jeden z pionierów elektrotechniki, który w roku 1847 stworzył zalążek obecnie działającego na całym świecie koncernu Siemens. Założył on telegraficzną spółkę pn. Siemens & Halske w Berlinie. W 1866 roku, wraz z odkryciem zasady dynamo elektrycznej i skonstruowaniem pierwszej prądnicy, stworzył ekonomiczną technologię wysokiego napięcia.

Przez kolejne dziesięciolecia rodzinna firma Wernera Siemensa rozrosła się do rozmiarów potężnego, międzynarodowego koncernu produkująca również dla kolejnictwa pojazdy trakcyjne elektryczne oraz podzespoły i osprzęt niezbędny dla bezpiecznego prowadzenia ruchu pociągów. Dzięki temu, że front II wojny światowej skupił się na dużych i wielkich ośrodkach miejskich oraz obiektach wojskowych, na małe i piękne architektonicznie miasteczko Goslar praktycznie nie spadła żadna aliancka bomba. Zachował się także dom rodziny Siemens.

Siemenshaus (niem.) to obiekt z muru pruskiego stojący u zbiegu ulic Schreiberstrasse i Bergstrasse. Został zbudowany w latach 1692/93 przez kupca i gubernatora miasta Hansa Siemensa. Na drzwiach wejściowych, w ozdobnej rzeźbie w drewnie, znajduje się motto budowniczego: ora et labora, czyli módl się i pracuj. Uwagę przykuwa także godność Hansa Siemensa napisana dawnym językiem, bez litery „e”, czyli Hans Simens.

opracowanie i zdjęcia z 18.07.2021 – Norbert Tkaczyk, źródło historii oraz herbu Siemensów w Wikipedii.

Muzealne pamiątki komunikacji miejskiej

Hanowerskie Muzeum Tramwajów w Sehnde – Wehmingen oprócz pojazdów zebrało także mnóstwo rozmaitych pamiątek związanych z komunikacją miejską szynową i kołową.

W głównym budynku znajduje się kilkanaście pokoi z ekspozycjami. Podziwiać tam możemy: tablice kierunkowe stałe i podświetlane, kasowniki biletowe, bilety, rozkłady jazdy, tablice codziennych wydań pojazdów z depo.

Ogromnie interesujące są zachowane manualne urządzenia nastawcze tramwajowe. Analogiczne do kolejowego wyposażenia nastawni. Wszystkie te artefakty ogląda się z zapartym tchem i wielką przyjemnością.

Zapraszamy do fotograficznej podróży w czasie.

opracowanie i zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Hannover (D)

Dawne „elektryki” – Popularne Siemensy

Jak sama nazwa wskazuje Hanowerskie Muzeum Tramwajów w Sehnde kolekcjonuje i restauruje pojazdy komunikacji miejskiej.

Jednak dzięki temu, że szyny tramwajowe w stolicy Dolnej Saksonii posiadają prześwit 1435 mm, muzeum posiada także kilka lżejszych lokomotyw niegdyś służących na kolejach przemysłowych bądź lokalnych. Jednym z takich pojazdów trakcyjnych jest niewielka lokomotywa elektryczna typu: Siemens.

Właśnie ta firma zapoczątkowała produkcję takich „elektryków”. Producent prezentowanego na zdjęciach egzemplarza akurat nie jest znany. Na pewno pojazd zbudowano w 1930 roku, a ostatnio służył w spółce transportowej w Duisburgu. Dziś jest czynnym eksponatem. 

Podobna lokomotywa służyła po II wojnie światowej na PKP na dolnośląskiej kolejce Jugowice – Walim. Zachowany egzemplarz można podziwiać w Warszawie.

opracowanie i zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Hannover (D)

Nowa kolejka dziecięca

Hanowerskie Muzeum Tramwajów w Sehnde-Wehmingen jak wszystkie inne placówki tego typu w Niemczech zostały dotknięte obostrzeniami w związku z pandemią.

Z tego powodu wiele atrakcji znajdujących się w pomieszczeniach jest niedostępnych. Nie można korzystać z symulatora jazdy, kina, makiety H0, itp. Zamiennie placówka proponuje więcej ciekawostek w dużych halach oraz na świeżym powietrzu.

W tę niedzielę obecna była orkiestra przewoźnika UESTRA Hannover. Zorganizowano także paradę pojazdów szynowych. Dla najmłodszych gości niedawno zbudowano kolejkę wąskotorową, która cieszy się ogromnym wzięciem. Za niewielką opłatą z przejazdu kolejką korzystają całe rodziny.

Na okrężnym szlaku kursują trzy składy mini-pociągów. Każdy skład złożony jest z modelu lokomotywy spalinowej wzorowanej na oryginale. Krytego wagonu towarowego oraz wagonów z siedziskami dla dzieci i ich opiekunów. Pracowite lokomotywki napędzane są elektrycznymi silnikami o mocy 150 Watt. Ważą około 80 kg i potrafią ciągnąć nawet do 1000 kg.

Skala modeli to 1:8. Czasem na kolejce występują również jeżdżące modele lokomotyw wykonanych przez prywatnych modelarzy. Godna uwagi jest infrastruktura około kolejkowa, jak np. ciekawe imitacje słupów telegraficznych służących jednocześnie, jako oświetleniowe.  Małe pociągi powodują uśmiech na twarzach wszystkich pokoleń, a u dzieci radosne chwile pozostają na dłużej w pamięci.

opracowanie oraz galeria: Norbert Tkaczyk, Hannover (D)

Wakacyjne podróże (3) – Kolej wąskotorowa w Rogowie

Linia kolei wąskotorowej łącząca Rogów z Rawą Mazowiecką i Białą Rawską działa ponad 100 lat.

Obecnie w związku z remontami i modernizacją infrastruktury kolei pociągi jeżdżą na trasie Rogów – Jeżów. Trasa liczy 8 km i wiedzie wśród malowniczych pól, w bliskim sąsiedztwie Arboretum w Rogowie. W Jeżowie następuje zmiana kierunku i powrót.

Sezon rozpoczął się 21 czerwca. Składy prowadzi nowo zakupiona lokomotywa 803D-16. Przybyła do Rogowa w styczniu, z likwidowanej kolei wąskotorowej KWK „Kazimierz-Juliusz” w Sosnowcu.

W tym roku poczyniono inwestycje na stacji Jeżów. Powstał budynek magazynu bagażowego w którym znajdzie się zaplecze gastronomiczne oraz budynek toalet. Całość wykonano w oryginalnej technologii ciesielskiej z początku XX wieku. Budynek zbudowano na ceglanej podmurówce a konstrukcja jego ścian jest szkieletowa.

Zgodnie z informację na trasie Rawa – Biała trwają prace związane z remontem infrastruktury. Jazda będzie możliwa po jej zakończeniu. Odcinek Jeżów – Rawa jest odcinkiem technicznym.

Rogowska kolej jest administrowana przez Fundację Polskich Kolei Wąskotorowych. Po zakończeniu jazdy należy zwiedzić stację Rogów Wąskotorowy. Zgromadzono tam sporą kolekcję lokomotyw parowych, spalinowych oraz taboru pasażerskiego, towarowego czy specjalistycznego m.in. platform do transportu koleją wąskotorową wagonów normalnotorowych.

Spora ilość taboru i lokomotyw czeka na „lepsze czasy”. W tym lokomotywa parowa, która nie aż tak dawno prowadziła składy. Potrzeba jej remontu kapitalnego. Koszt około miliona złotych.

Atutem tej placówki są kursujące pociągi, które w okresie wakacji jeżdżą w tym roku w każdą niedzielę i 15 sierpnia. Bilety kupujemy poprzez internet i to najlepsza forma zapewnienia sobie miejsca na przejazd. Skład liczy 135 miejsc siedzących. Na miejscu kupimy bilet. Ale tylko w sytuacji, gdy są wolne miejsca siedzące w pociągu. Proces rejestracji i płatności jest bardzo sprawny.

Dużym i małym polecam wybrać się do Rogowa! Więcej na stronie: https://kolejrogowska.pl/

opracowanie i zdjęcia: Przemysław Ślusarczyk, wszelkie prawa zastrzeżone

Wakacyjne podróże (1) – Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie

W pierwszej części prezentujemy Państwu Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie.

Historia kolei związana jest z miastem od 1852 roku, kiedy 2 listopada na stację wjechał pierwszy pociąg. Czyni to z Kościerzyny jedną z najstarszych na terenie dzisiejszej Rzeczpospolitej Polskiej. Na początku XX wieku sieć kolejowa wokół Kościerzyny rozbudowała się. Odzyskanie niepodległości przyczyniło się do wielkiego rozwoju stacji i węzła. Kościerzyna znalazła się na wąskim przesmyku, który łączył kraj z morzem.

Po utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska rząd zdecydował o budowie nowoczesnej linii kolejowej łączącej Śląsk z powstającą Gdynią. Magistrala węglowa stała się najważniejszą inwestycją kolejową międzywojennej Polski. W 1929 roku wzniesiono czterostanowiskową, przelotową parowozownię, która przetrwała do dziś. Lata trzydzieste były okresem najbardziej intensywnego ruchu kolejowego w Kościerzynie.

1.11.1992 roku został utworzony Skansen PKP Kościerzyna. Skansen gromadził i konserwował eksponaty związane z historią kolei, utrzymywał także czynne parowozy do prowadzenia pociągów muzealnych. W 2001 roku PKP Cargo przejęło placówkę a w 2009 roku stała się Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie, włączona w struktury Muzeum Ziemi Kościerskiej.

Muzeum prowadzi działalność edukacyjną, organizowane są wystawy czasowe. Trzon stanowi park lokomotyw trakcji parowej a także spalinowej, elektrycznej. W ramach zbiorów zobaczymy m.in.: lokomotywę elektryczną ET21-367, Elektryczny zespół trakcyjny EW90 z odrestaurowaną malaturą, lokomotywy SP45-139 i SP47-001 (prototyp), Ls40-5438 z 1959 roku, czy wagon spalinowy SR61-01 do obsługi pociągów podmiejskich ale także ekspresowych.

I oczywiście całą gamę lokomotyw parowych: OK1-112 z 1915 roku, Tw1-90 z 1919 roku, jedyny w Polsce i jeden z czterech zachowanych Oi2-29 (1940), kultowe z rodzin Ty i TK czy w ostatnim czasie parowóz wąskotorowy HF z 1917 roku. Kolekcję dopełniają wagony pasażerskie czy towarowe oraz specjalistyczne. Placówka posiada także żuraw ŻR1-16 z 1966 roku.

Niestety żaden z eksponatów nie jest już czynny. Stanowią one stałą ekspozycję. Budżet muzeum jest skromny, w związku z tym pozwala to na zewnętrzną restaurację niewielkiego procentu maszyn.

Przykry to widok, jak historia inżynierii kolejowej, myśli europejskiej zwyczajnie marnieje. Obdrapane lokomotywy parowe, stojące na wolnym powietrzu z roku na rok niszczeją. To nie tylko problem tego miejsca ale przeważającej większości takich miejsc w Polsce. Stojące destrukty wagonów dopełniają wrażenia, że wygląda to jak swoisty krajobraz po przejściu bolszewików w 1945 roku.

Niestety w naszym kraju nadal nie szanuje się dziedzictwa kulturowego i technicznego. Niezrozumiałe, że doprowadzono do wieloletnich zniszczeń. Wiele parowozów sprzedano za granicę. Wiele czynnych maszyn bezmyślnie zniszczono a lata ’90 i transformacja doprowadziły wręcz do zagłady kolej. W czasach, gdy w Europie istnieje kolejowy przemysł muzealny u nas jesteśmy w fazie „odbudowy ze zniszczeń wojennych”.

Mimo to warto odwiedzić Kościerzynę i skorzystać z oferty muzeum z przejazdem ręczną drezyną. I przede wszystkim zobaczyć kawał pięknej historii i inżynierii kolejowej. Więcej na stronie: http://muzeumkolejnictwa.com.pl/muzeum/

opracowanie, zdjęcia: Przemysław Ślusarczyk, wszelkie prawa zastrzeżone

Parowóz w sosie własnym

Drodzy Państwo, z pewnością nieraz w dawniejszych czasach w podróży, bądź obecnie w muzeach podziwialiście piękne konstrukcje lokomotyw parowych. Konstrukcje krajowe i zagraniczne.

A czy byliście kiedyś wewnątrz budki czynnego parowozu? Parowozu „pod parą”, gdzie na palenisko sypie się węgiel i płonie „żywy” ogień. Gdzie w kotle pomiędzy płomienicami i płomieniówkami krąży woda, która zamienia się w parę wodną. Ta para sprężona pod ciśnieniem potrafi pociągnąć i rozpędzić ciężki pociąg.

Jeśli w swoich wakacyjno-letnich wędrówkach będziecie mieli taką okazję, skorzystajcie. Dla zachęty zapraszamy do galerii wykonanej w czynnym parowozie TKt48-18 z Jaworzyny Śląskiej.

zdjęcia: Norbert Tkaczyk, wszelkie prawa zastrzeżone 

Quo Vadis PLK?

W 2017 roku DOLKOM zrewitalizował dla PLK PKP odcinek toru kolejowego z Jełowej do Murowa.

Ze szlaku miał korzystać miejscowy tartak, aby odciążyć drogę kołową. Jednak do dziś ruchu nie wznowiono. Czy włożone miliony złotych utoną w błocie pn. Nie da się?

zdjęcia: Norbert Tkaczyk, 30 kwietnia 2017, wszelkie prawa zastrzeżone

Kolejkowo (II) – Miasto z piernika i Śląsk w miniaturze

Ten weekend należał do Kolejkowa. Korzystając z faktu, że trwają ferie zimowe w województwie opolskim wybrałem się do gliwickiego Kolejkowa.

W lipcu, w czasie wakacji odwiedziłem Kolejkowo na Dworcu Świebodzkim we Wrocławiu. Moją wyprawę opisałem w dwóch artykułach poświęconym temu co obecnie dzieje się na dworcu oraz Kolejkowie (I).

Gliwickie Kolejkowo znajdujące się w kompleksie CH Europa Centralna w Gliwicach skusiło mnie na wyjazd nietuzinkowym projektem „Miasto z piernika”. Ta oryginalna i jedyna w swoim rodzaju w Polsce i na świecie, największa makieta wykonana z piernika przenosi w cudowny świat Świąt Bożego Narodzenia.

Mimo, że czas świąt dawno za nami krok po kroku, zaciekawiony przyglądałem się zimowemu miasteczku. Wielkie wyrazy uznania dla modelarzy i pomysłodawców. Jak napisano w zapowiedziach medialnych: 237 domków, kamieniczek, warowna twierdza, zamek książęcy w towarzystwie dziesiątek piernikowych ludzików, dwa czekoladowe pociągi. Oświetlone blaskiem choinek pachnące cynamonem, goździkami i imbirem miasto to świąteczna sceneria piernikowej makiety.

Na dodatkowe słowa uznania zasługują projektanci za znakomitą scenografię oraz oświetlenie makiety. Tak jak makiety ze stałej ekspozycji!

Przy okazji zwiedziłem stałą ekspozycję Kolejkowa Gliwice. Jest stale rozbudowywana tak jak wrocławska. I tutaj odtworzono charakterystyczne punkty Gliwic z DW PKP oraz pejzaż industrialny Śląska.

Warto zwrócić uwagę, że wrocławski oddział Kolejkowa zbudowano tylko w skali G firmy PIKO GmbH. Jest to makieta monograficzna. W Gliwicach makiety zbudowane są w dwóch skalach G i H0 firmy PIKO. W ramach ekspozycji znajdziemy oddzielne makiety statków oraz śląskich fabryk. Regularnie zmienia się oświetlenie.

Zapraszam do obejrzenia materiałów multimedialnych z wycieczki. Kto jeszcze nie widział „Miasta z piernika” ten musi się troszkę pospieszyć. Ekspozycja trwa do 28 lutego 2020 roku.

tekst i multimedia: Przemysław Ślusarczyk 

Ustecka makieta modułowa TT

W czasie wakacji, podczas podróży po Pomorzu Środkowym przypadkiem natrafiłem na makietę modułową w skali TT.

Makieta jest własnością jednego z Ustczan, członka Sopockiego Klubu Modelarzy Kolejowych. W czasie wakacji jest eksponowana w Muzeum Ziemi Usteckiej w Ustce. Jest to związane z jubileuszem 140-lecia budowy linii kolejowej do Słupska.

Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu oraz mini galerii.

tekst, zdjęcia, wideo: Przemysław Ślusarczyk

Kolejkowo – wrocławski pomysł na Świebodzki

Przy okazji mojej wizyty na DW PKP Wrocław Świebodzki, aby udokumentować stan obecny dworca i jego otoczenie zajrzałem do środka.

Kolejkowo zostało otwarte w 2015 roku. Mieści się w budynku głównym Wrocławia Świebodzkiego. Jest największą makietą kolejową w Polsce (na której poruszają się nie tylko składy kolejowe). Część kolejowa zbudowana jest w oparciu o modele PIKO GmbH, o rozstawie szyn G.

Zgodnie z opisem na stronie znajdziemy tutaj m.in. makiety obiektów z Wrocławia oraz całego Dolnego Śląska, Dworzec Świebodzki,  kamienice wrocławskiego rynku, obserwatorium meteorologiczne na Śnieżce, Karkonoskie Tajemnice w Karpaczu, schronisko Szwajcarka w Sudetach Zachodnich oraz spory fragment nasypu kolejowego ze stacji Wrocław Główny w kierunku do Legnicy.

Warto dodać, że co parę minut następuje zmiana oświetlenia z dziennego na nocny (i tu kolejna niespodzianka). Zobaczymy też wodospad i wiele innych atrakcji. Myślę, że jest to znakomita atrakcja dla „dużych i małych dzieci”, które fascynuje kolej. Godzina spędzona na miejscu minęła bardzo szybko … Zainteresowanych odsyłam na stronę: http://kolejkowo.pl

tekst, zdjęcia i materiały filmowe: Przemysław Ślusarczyk

Nostalgia w miniaturze

W dniach 20-23 czerwca br. w Muzeum Kolejnictwa na Śląsku w Jaworzynie Śląskiej Grupa Modelarzy Kolejowych TT SILESIA zaprezentowała niewątpliwie urokliwą makietę modułową w skali 1:120.

Oprócz starannie dopracowanych modułów zwiedzający mogli podziwiać tabor kolejowy głównie w barwach PKP z okresu powojennego. Były także pojazdy z kolei niemieckich oraz czeskich. Kolejowy klimat nadawało już samo miejsce wystawy, którym była hala wachlarzowa dawnej parowozowni. 

Tą drogą pragnę bardzo podziękować za serdeczne przyjęcie i umożliwienie stworzenia niniejszego fotoreportażu. Szczególne podziękowania płyną dla kolegi Adriana Pandery. Grupę Modelarzy Kolejowych TT SILESIA tworzą wspaniali, otwarci, sympatyczni członkowie, którym życzę wielu sukcesów w upowszechnianiu modelarstwa oraz poszerzania kręgów grupy.

Autor niniejszego reportażu również jest posiadaczem niemałej kolekcji kolejowego świata w wymiarze 1:120.  Gorąco zapraszam do obejrzenia „smakołyków” modelarskiego stołu TT SILESII.

tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk  Opole/Jaworzyna Śląska/Hannover