Kozel-Kandrzin Bf

XIX wiek to wiek pary i wielkiego rozwoju przemysłowego. Maszyna parowa, elektryczność, telefon, telegraf, maszyny drukarskie do druku masowego to wynalazki, które na zawsze zmieniły porządek „starego i nowego świata”.

XIX wiek to przede wszystkim wielka rewolucja transportu, która dokonała się w wyniku powyższych wynalazków. Spowodowała ona, że wszystkie te nowinki szybko pojawiły się  w najdalszych zakątkach Europy i poza nią. I co najważniejsze obniżyły koszty detaliczne owych zdobyczy. Owa rewolucja to kolej żelazna.

Kolej pojawiła się na Śląsku już w I połowie XIX wieku. To właśnie tutaj postanowiono zbudować linie kolejowe, które są jednymi z najstarszych w Europie. Odcinek linii kolejowej Opole – Gliwice uruchomiono w 1845 roku. Wtedy wybudowano pierwszy dworzec kolejowy w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu. Stacja nosiła nazwę Kozel-Kandrzin.

Poprowadzenie kolei wpłynęło na szybki rozwój gospodarczy miasta i okolicy. Kolejną inwestycją w 1861 roku było zbudowanie bocznicy kolejowej do przystani przy Kanale Kłodnickim. Ówczesny dworzec kolejowy miał kształt wyspy. Takim przykładem jest dworzec kolejowy w Kluczborku, który do dzisiaj posiada pierwotny układ architektoniczny. Prezentowane poniżej kartki pocztowe przestawiają pierwotny układ dworca w Kędzierzynie.

Coraz bardziej zwiększający się transport towarowy, pasażerski spowodował w 1915 roku budowę nowego gmachu. Ten dworzec możemy podziwiać współcześnie. Przebudowano otoczenie dworca, ciągi komunikacyjne. Rośnie rola stacji jako jednego z ważniejszych węzłów kolejowych w tej części Śląska.

Na przestrzeni wieków do 1945 zmieniała się nazwa stacji z Kozel-Kandrzin na Kandrzin i w latach ’30 XX wieku na Heydebreck. Po wojnie Komisja Ustalania Nazw Miejscowości przy Ministerstwie Administracji Publicznej ustaliła nazwę na Kędzierzyn.

Po II wojnie światowej dokonano elektryfikacji stacji oraz linii do Opola w 1961 roku. Rok później elektryfikację zrealizowano do Gliwic. W 1975 roku w związku z połączeniem czterech oddzielnych jednostek administracyjnych: Kędzierzyna, Koźla, Kłodnicy i Sławięcic powstał współczesny Kędzierzyn-Koźle. Również także stacja zmieniła nazwę. Do lat ’90 Kędzierzyn-Koźle był bardzo ruchliwą stacją. Posiadał połączenia międzynarodowe m.in. z ówczesnymi Niemcami Wschodnimi (Dresden Hbf, Lepzig Hbf, Berlin Lichtenberg) i Zachodnimi (Munchen Hbf) czy z południem Europy (Węgry, Bułgaria) jako połączenia stałe lub sezonowe. Wiele połączeń dalekobieżnych i dużą siatkę lokalnych.

bilety z kolekcji Norberta Tkaczyka po 1975 roku.

W 2014 roku rozpoczęto kapitalny remont budynku, który po wielu perturbacjach i opóźnieniu zakończono. Odnowiony budynek otwarto 17.12.2015 roku.

opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

Kolej na parę

Artystyczne impresje ze stacji Tułowice Niemodlińskie (opolskie) z archiwum.

zdjęcia artystyczne Norbert Tkaczyk, Tułowice Niemodlińskie 2008, wszelkie prawa zastrzeżone

Fotka na niedzielę (II)

Pierwsze ciepłe dni dały możliwość prowadzenia składów pasażerskich na szlaku Opole – Nysa, lokomotywom bez ogrzewania parowego. 

SM42-415 z pociągiem osobowym do Nysy wspina się na równię stacyjną w Mańkowicach, 7 maja 2008 roku.

SM42-415
zdjęcie: Norbert Tkaczyk, wszelkie prawa zastrzeżone 

Gorzowski wagon mleczarka – wspomnienie „Paulinki” cz.III

W poprzednim odcinku podziwialiśmy ostatnie na sieci PKP pullmany z lat pięćdziesiątych XX wieku.

Dziś polecamy przyjrzeć się kolejnemu unikatowi z oleskiej kolejki. W mieszanym składzie pociągu z Olesna Śląskiego do Praszki kursował ciekawy wagon do przewozu mleka. Nie posiadał on jednej wielkiej cysterny, a kilka mniejszych zbiorników, w dodatku ustawionych poprzecznie do osi toru (widoczne na archiwalnych zdjęciach).

Wagon kursował pomiędzy Śląskiem a Gorzowem. Próżny pojazd podczepiany był w Oleśnie, kiedy pociąg osobowy z Kluczborka zmieniał swój numer i zmierzał do Praszki. Mleczarka jednak nie jechała do końca trasy, a była odczepiana na stacji w Gorzowie.

Na bocznicy wagon napełniał Zakład Mleczarski mlekiem od miejscowych rolników. W drogę powrotną wagon znów podpinano do składu osobowego i dalej jechał jako pociąg mieszany. Wszystkie manewry w stacji wykonywał parowóz obsługujący kurs Olesno – Praszka. Na fotografiach kluczborska lokomotywa serii Ty42-99.

opracowanie: Norbert Tkaczyk, Hannover (D), źródło fotografii nto.pl, autor: Roman Ficek 

Ostatnie takie wagony na sieci PKP – wspomnienie „Paulinki” cz.II

Koniec epoki pary w Polsce, na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Tygodnik Kolejarza „Sygnały” (praktycznie jedyny wtedy tytuł łączący hobbistów z koleją) co kilka tygodni publikował nadsyłane przez sympatyków z całego kraju notatki. O aktualnym ilostanie oraz pracy ostatnich lokomotyw parowych w poszczególnych jednostkach.

Degradacja trakcji parowej w latach 1988-92 była bardzo zaawansowana. Mimo wysiłków korespondentów, długi cykl wydawniczy Tygodnika powodował częściową dezaktualizację danych. Pomimo to, w dobie przed internetowej, były to bardzo cenne informację dla wszystkich osób kochających parowozy.

Dzięki tym relacjom, wiedzieliśmy dokąd warto jeszcze jechać, a które lokomotywownie przeszły już na nowocześniejsze rodzaje trakcji. Kolejkę „Paulinkę” z Olesna do Praszki obsługiwała kluczborska szopa.

W „Sygnałach” można było odszukać, które egzemplarze parowozów serii Ty42 prowadziły ruch na tej 22-kilkometrowej linii. Ogromną lokalną atrakcją były także dwa ostatnie na całej sieci PKP wagony typu pullman z lat pięćdziesiątych XX wieku.

Wybaczając chochlikowi drukarskiemu drobne psoty (jak w MD Nysa poprawnie: Ty2-1169 oraz Nowy Świętów), zapraszam do lektury tych krótkich sprawozdań.

opracowanie na podstawie Tygodnika Kolejarza "Sygnały" nr 20, 28, 49 z 1990  roku, Norbert Tkaczyk, Hannover (D),  fotografia: nto.pl autor Roman Ficek (marzec  1990)

Pawłowice Gorzowskie – wspomnienie „Paulinki” cz.I

Kolejka Olesno Śląskie – Praszka przez Gorzów Śląski. Linię zlikwidowano tak dawno, że znalezienie jakichkolwiek materiałów graniczy z cudem.

Na szczęście strych Ostatniej Fabryki Parowozów jest tak obszerny, że można na nim znaleźć niemalże wszystko. Niedawno w stercie starych gazet udało nam się odkopać kilka zdjęć i tekstów dotyczących „Paulinki”. Przystanek w Pawłowicach Gorzowskich był o tyle ciekawy, że wiata dla oczekujących pasażerów nie stała w peronie przystanku a przy drodze. Służyła także pasażerom autobusów PKS-u.

Niestety, wszystkie solidne kamienne wiaty przy linii kolejowej zostały wyburzone z początkiem lat ’90. Zrobiono to zawieszeniu ruchu na żelaznym szlaku do Praszki.

opracowanie: Norbert Tkaczyk, Hannover (D), materiały źródłowe: Tygodnik Kolejarza "SYGNAŁY" numery 21, 37, 42 z 1990 roku. 

Zapomniana infrastruktura na linii kolejowej nr 144 (cz.I)

Korzystając z okazji rodzącej się szansy na odtworzenie torowiska i wznowienie ruchu pociągów na odcinku Zawadzkie – Tarnowskie Góry, przypominamy tamtejszą dawną, wysłużoną infrastrukturę linii 144.

Dziś prezentujemy maleńki posterunek, nastawnię wykonawczą „KLa1” w stacji KIELCZA. Galeria przedstawia stan budynku w 2007 roku, kiedy pomiędzy Zawadzkiem a Tarnowskimi Górami planowo kursowały jeszcze jednostki EZT EN57. Już wtedy nastawnia była przeznaczona do likwidacji, a to z powodu przechyłu budynku od pionu.

Obecnie cały wspomniany odcinek linii nr 144 jest zamknięty i zrujnowany. Oczekuje rewitalizacji w celu stworzenia dogodnego połączenia dla pasażerów lotniska w Pyrzowicach. Niegdyś stacja PKP w Kielczy obsługiwała także bocznicę do zakładów chemicznych produkujących materiały wybuchowe „NITRON” w Krupskim Młynie. Ruch kolejowy do zakładów sterowany był z osobnej nastawni w tyle za budynkiem dworca. Ale to już opowieść na osobny artykuł.

opracowanie i zdjęcia: Norbert Tkaczyk, foto: 29 kwietnia 2007. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Tą drogą składam serdeczne podziękowania dla pełniącego w tym dniu odpowiedzialną służbę Dyżurnego Ruchu za uprzejmość :-)  

Ostatnie tygodnie Parowozowni Fosowskie w fotografii Stanisława Pietrzyka część 2

W drugim spotkaniu z dokumentem przedstawiamy kolejne bezcenne fotografie autorstwa Stanisława Pietrzyka obrazujące ostatnie tygodnie pracy MD Fosowskie.

Przypomnijmy, parowozownia została zlikwidowana z dniem 31 grudnia 1988 roku. Jeszcze przez pierwszy kwartał 1989 roku można było tam podziwiać parowozy. Przez kilka tygodni trwało zakańczanie obowiązków fosowskiej szopy i przekazanie ich sąsiednim jednostkom, relokacja pracowników, selekcja pojazdów trakcyjnych oraz sprzętu. Większość parowozów znalazło się w MD Kluczbork. Przyjęcie na kluczborski inwentarz dodatkowych parowozów w zasadzie nie powiększyło tamtejszego stadka.

Koniec epoki pary nie pozwolił niektórym maszynom wyruszyć ponownie na szlak. Generalnie lokomotywy parowe z Fosowskiego weszły w miejsce skasowanych kluczborskich. A i tak korzystano jedynie z nielicznych egzemplarzy. „Teigreki” do 1991 roku obsługiwały połączenia osobowe Kluczbork – Olesno Śląskie – Praszka oraz Kluczbork – Jełowa –
Opole Główne. Docierały także do stacji Fosowskie, jak prezentowany na zdjęciach kluczborski Ty42-102 pobierający wodę z żurawia oraz zapas paliwa z zasieków węglowych za pomocą obrotowego dźwigu. Kilka miesięcy później, 9 sierpnia 1990 roku parowóz skreślono z inwentarza
PKP.

Ilostan „tekatek” MD Fosowskie w latach 1980-90 (stany na 1 stycznia):
– rok 1980 – 16 sztuk,
– rok 1982 – 17 sztuk,
– rok 1984 – 12 sztuk,
– rok 1986 – 9 sztuk,
– rok 1988 – 7 sztuk,
– rok 1990 – (6 sztuk – MD Kluczbork).

Kilka parowozów serii Ty42 i TKt48 zostało skasowanych w miejscu. Wcześniej inne pojazdy przekazano do Opola, a Ty42-1 trafił do tworzonego skansenu w Jaworzynie Śląskiej.

opracowanie: Norbert Tkaczyk, Hannover
zdjęcia: Stanisław Pietrzyk, wszelkie prawa zastrzeżone

Ostatnie tygodnie Parowozowni Fosowskie w fotografii Stanisława Pietrzyka cz.1

W pierwszym spotkaniu z dokumentem prezentujemy unikatowe fotografie autorstwa Stanisława Pietrzyka. Powstały one w I kwartale 1989 roku, kiedy już po oficjalnej likwidacji MD Fosowskie rozdysponowywano pozostały tabor trakcyjny.

Kilka parowozów skreślono i przeznaczono na złom. Inne ocalały dzięki przekazaniu ich pod inwentarz dolnośląskich parowozowni. Dziś przedstawiamy te maszyny, które miały więcej szczęścia i na końcowe miesiące swojej służby na torach trafiły do MD Kluczbork.

Na zdjęciach obserwujemy przygotowane do przetransportowania parowozy TKt48-135 oraz Ty42-95. Ponadto istniała wtedy jeszcze cała infrastruktura: prostokątna hala (szopa), obrotnica, zasieki węglowe, żurawie wodne, żurawie do nawęglania lokomotyw parowych, sygnalizacja kształtowa. Bystre oko sympatyka dawnej kolei z pewnością wychwyci o wiele więcej interesujących szczegółów.

W kolejnych odcinkach zobaczycie Państwo także parowóz pod parą na terenie MD Fosowskie. Serdecznie zapraszamy do podróży w czasie.

Opracowanie: Norbert Tkaczyk, Hannover BRD 
Zdjęcia: Stanisław Pietrzyk, wszelkie prawa zastrzeżone 

Nowe węglarki Freightliner PL

Napotkane 2 maja br. na bocznicy towarowej stacji Opole Groszowice nowe węglarki typu Eamnos kursujące w barwach Freightliner PL (FPL).

zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Opole

Grodkowskie impresje

Wspomnienia ostatnich, tradycyjnych pociągów złożonych z lokomotywy spalinowej i wagonów pasażerskich na szlaku z Brzegu do Nysy przez Grodków Śląski.

Najczęściej spotykanymi tu pojazdami trakcyjnymi były serie SP/SM42 oraz SP/SU45. Uwagę warto zwrócić także na ciekawe, typowe dla tej linii słupki hektometrowe.

Opracowanie i zdjęcia: Norbert Tkaczyk . Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Kunszt grodkowskiej wiaty peronowej

Historia zabytkowej, drewnianej wiaty peronowej powinna być tak długa, jak ona sama.

Niestety, ponad dekadę temu PKP postanowiły pozbyć się problemu remontów i utrzymania tak użytecznego obiektu i skróciły wiatę o połowę. W niniejszej galerii obrazów zatrzymanych w kadrze stan zabytku w pełnej krasie, na krótko przed ordynarnym oszpeceniem.

tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk. Wszelkie prawa zastrzeżone.  

Kolej Cegielni Boroszów k/Olesna Śląskiego

Cegielnia Boroszów była miejscem łączącym dwa kolejowe światy: wąskotorowy i normalnotorowy. 

Wąskotorówka o prześwicie toru 600 mm służyła do transportu gliny z wyrobiska oddalonego od zakładu o około 1 km. Kolejka eksploatowała kilka lokomotyw spalinowych serii WLs40/50 oraz tradycyjne wagony koleby. Ostatni tabor pocięto na złom w miejscu z końcem 2005 roku.  Dużo wcześniej cegielnia zrezygnowała z normalnotorowej bocznicy kolejowej wychodzącej przez drogę w lewo na wysokości północnej głowicy p.o. Boroszów. Transportowano tamtędy gotowe wyroby ceramiki budowlanej.

Nie wiadomo kiedy dokładnie skasowano ową bocznicę, ale na zamieszczonym planie wraz z naniesionymi poprawkami na dzień 27 stycznia 1983 roku odnogę uznano za nieistniejącą. Wiosną 2009 roku po rozbiórce toru szlakowego z Olesna do Praszki w Boroszowie z dawnego układu pozostał jedynie ten fragment toru bocznicy, który przechodził przez drogę kołową. Na zdjęciach stan z wiosny 2007 r.

Opracowanie i zdjęcia:  Norbert Tkaczyk, plan p.o. Boroszów ze zbiorów własnych. 

Pamiątki z Kotorza (opolskie)

Kotorz Mały, niegdyś stacja na błysk. Nastawnia centralna, 2 perony, obsługa, kasa biletowa, porządek …

Dziś trudno odszukać ślady dawnej świetności. Ciekawostką zaś jest sama nazwa miejscowości i stacji. Zarówno na budynku dworca, jak i przy wjazdach/wyjazdach drogą kołowa napotykamy dwa rodzaje pisowni: Kotorz oraz Kotórz. Także na pamiątkach z podróży, biletach kartonowych ze stacji widnieje nazwa Kotórz. Choć przecież nie powiemy „jadę do Kotórza”, tylko „jadę do Kotorza”.

Stan dworca z 3 kwietnia 1999. Opracowanie i zdjęcia: Norbert Tkaczyk,   Hannover BRD. 
Serdeczne podziękowania za przekazanie zachowanych biletów dla Józefa Palta.

Nasze stacje sprzed lat (3) Zawadzkie

Zawadzkie. Kiedyś jedna z ważniejszych stacji na trasie Fosowskie – Tarnowskie Góry, najbardziej wysuniętego punktu na wschód województwa opolskiego na mapie kolejowej. Linia kolejowa, która obsługiwała ważne ośrodki hutnicze – Ozimek, Zawadzkie, Kolonowskie.

Obecnie to stacja końcowa dla ruchu pasażerskiego relacji Opole Główne – Ozimek – Fosowskie – Zawadzkie. W ostatnich latach pomiędzy Fosowskiem a Zawadzkiem pozostał tylko jeden tor z trakcją elektryczną. W 2011 roku pojechał tą trasą ostatni skład z czterech par relacji Opole Główne – Tarnowskie Góry. Potem na parę miesięcy przedłużono część kursów do stacji Kielcza, jednak z uwagi na niską frekwencję w kolejnym rozkładzie jazdy skrócono je ponownie do stacji Zawadzkie i tak pozostało do dziś. Po zawieszeniu ruchu pasażerskiego linia była wykorzystywana do przewozów cargo. Obecnie na odcinku Kielcza – Tworóg linia jest nieczynna, zlikwidowano sieć trakcyjną jedynego toru, który wkrótce popadł w ruinę.

Zdjęcia: Norbert Tkaczyk - Hannover BRD, opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

Pewnej, letniej nocy na Głównym

Dla tych, których chimeryczna zima zmęczyła już nieco zapraszamy do galerii fotograficznej wykonanej w czasie jednej z letnich nocy na DW Opole Główne. Czasem i tutaj czas się cofa …

zdjęcia: Norbert Tkaczyk

Nasze stacje sprzed lat (2) Stary Grodków

Dziś wracamy na szlak z Brzegu do Nysy na którym położony jest maleńki przystanek osobowy Stary Grodków.

Leży on podobnie jak w poprzednim odcinku opisywana stacja Lipowa Śląska o kilka kilometrów od Grodkowa Śląskiego. Z tą różnicą, iż Lipowa znajduje się na północ, a Stary Grodków na południe od węzłowego niegdyś Grodkowa Śląskiego. Jak można zauważyć na zdjęciach z czasu I reaktywacji linii, przystanek w Starym Grodkowie jest naprawdę niewielki. Znajduje się na nim jedynie kilka drobnych zabudowań z murowaną, otwartą poczekalnią bez kasy biletowej. Jednakże, miejsce to jest bardzo urokliwe i pozwala na przeniesienie go w miniaturze na makietę lub malowniczą dioramę kolejową.

Tekst i zdjęcia: Norbert Tkaczyk, Hannover, BRD