W stulecie Powstań Śląskich (5) – ostatni

Kronika działań pociągów pancernych „Tadek Ślązak” i „Piast”

Zapraszamy do prześledzenia odtworzonej z wielkim trudem i być może nieścisłościami unikatowej kroniki działalności poszczególnych pociągów pancernych zbudowanych w Hucie w Zawadzkiem i Warsztatach w Krupskim Młynie. Te problemy omówiliśmy w pierwszym odcinku naszej historycznej opowieści o Powstaniach Śląskich. W ostatnim odcinku naszej serii odkrywamy losy dwóch kolejowych składów pancernych pn. „TADEK ŚLĄZAK” oraz „PIAST”.

p. p. „TADEK ŚLĄZAK”

  • 31 maja 1921 roku – zestawienie pociągu zbudowanego w Zawadzkiem i Krupskim Młynie,
  • 3 czerwca – wyposażenie w karabiny maszynowe; objęcie przez załogę,
  • 6 czerwca, godz. 11:00 – przyjazd do Tarnowskich Gór, pogotowie na dworcu,
  • godz. 16:00 – powrót do Zawadzkiego,
  • 7 czerwca, godz. 8:30 – wyjazd z Zawadzkiego do Zębowic,
  • godz. 10:30 – walka przy posterunku kolejowym 104,
  • godz. 12:15 – ponowny atak po uprzednim wycofaniu,
  • godz. 14:30 – powrót do Zawadzkiego,
  • 9 czerwca, godz. 1:00-7:00 – pogotowie alarmowe przy posterunku kolejowym 104. Powrót do Zawadzkiego na żądanie władz między-alianckich,
  • 14 czerwca – przeniesienie z Zawadzkiego do Tarnowskich Gór,
  • 2 lipca – przeniesienie do Lublińca,
  • 5 lipca – przeniesienie do Herbów,
  • połowa lipca – przyjazd do Poznania,
  • 25 sierpnia – wyłonienie ze składu „Tadka Ślązaka” nowego p. p. zatrzymanego w składzie WP aż do 1923 roku.

p. p. „PIAST”

  • 5 czerwca – ukończenie prac nad budową,
  • 6 czerwca, godz. 11:00 – przyjazd do Tarnowskich Gór, pogotowie w hucie „Pokój”,
  • godz. 19:00-5:15 – pogotowie na stacji Tarnowskie Góry,
  • 8 czerwca – odkomenderowanie na stałe do Tarnowskich Gór,
  • 2 lipca – przeniesienie do Lublińca,
  • 5 lipca – przeniesienie do Herbów,
  • połowa lipca – przyjazd do Poznania,
  • 25 sierpnia – wyłoniono z pociągu nową jednostkę włączona do 1. Górnośląskiego Pułku Pociągów Pancernych,
  • sierpień 1923 roku – ostateczna likwidacja.

Przydziały pociągów pancernych podległych NKWP wg inwentaryzacji po 1.06.2021

GrupaDywizjonNumer p. p.Nazwa p. p.
I1
 
2  
1
2
3
4
„Korfanty”
„Nowina-Doliwa”
„Pieron”
„Naprzód”
II3

4  
5
6
7
8
„Szwoleżer”
„Ułan”
„Bajończyk”
„Górnik”
III5

6  
9
10
11
12
„Lubliniec”
„Ludyga”
„Lew”
„Pantera”
IV7

8  
13
14
15
16
„Nowak”
„Zygmunt Powstaniec”
„Tadek Ślązak”
„Testart” (późniejszy „Piast”)
źródło: H. Paciej „Pociągi pancerne z Zawadzkiego” – Biblioteczka krajoznawcy PTTK, zarząd wojewódzki Opole 1983.   
opracowanie: Norbert Tkaczyk

W stulecie Powstań Śląskich (4)

Kronika działań pociągu pancernego „Zygmunt Powstaniec”

Zapraszamy do prześledzenia odtworzonej z wielkim trudem i być może nieścisłościami unikatowej kroniki działalności poszczególnych pociągów pancernych zbudowanych w Hucie w Zawadzkiem. Te problemy omówiliśmy w pierwszym odcinku naszej historycznej opowieści o Powstaniach Śląskich. W czwartym odcinku odkrywamy losy kolejowego składu pancernego pn. „ZYGMUNT POWSTANIEC”.

źródło: Janusz Magnuski, „Pociąg pancerny Zygmunt Powstaniec”, Wydawnictwo MON, zeszyt 71 – Typy broni i uzbrojenia
  • 17 maja 1921 roku – zakończenie prac przy budowie; maszynistą został Aleksander Obcina z Borowian,
  • 19 maja, godz. 20:00 – pogotowie alarmowe na stacji Fosowskie,
  • 20 maja, godz. 3:00 – wyjazd z Zawadzkiego do Olesna,
  • godz. 15:00 – powrót do Zawadzkiego bez walki,
  • 21 maja, godz. 5:00-13:00 – pogotowie alarmowe w Ciasnej,
  • godz. 21:00-6:00 – pogotowie alarmowe w Ciasnej,
  • 23 maja, godz. 23:00 – pogotowie alarmowe w Ciasnej, a następnie powrót do Zawadzkiego,
  • 24 maja, godz. 5:00 – wyjazd do Zębowic,
  • godz. 6:15 – walka przy posterunku kolejowym 104,
  • godz. 14:00 – powrót do Zawadzkiego,
  • 25 maja – naprawa w hucie,
  • 27 maja, godz. 22:00-9:00 – pogotowie alarmowe na stacji Fosowskie,
  • 29 maja, godz. 1:00-8:00 – pogotowie alarmowe,
  • 30/31 maja (noc) – pogotowie alarmowe na stacji Zawadzkie,
  • 1 czerwca, godz. 8:00 – wyjazd do Królewskiej Huty; zarekwirowanie materiałów na budowę dalszych p. p.,
  • 2 czerwca, godz. 21:00-7:00 – pogotowie alarmowe na stacji Fosowskie,
  • 4 czerwca, godz. 1:30-6:00 – pogotowie alarmowe na stacji Fosowskie,
  • 7 czerwca, godz. 16:00-23:00 – pogotowie alarmowe na stacji Lubliniec,
  • 10 czerwca – przeniesienie do Lublińca,
  • 13 czerwca – ćwiczenia alarmowe,
  • 21 czerwca – przeniesienie do Koszęcina,
  • 1 lipca – powrót do Lublińca,
  • 5 lipca – ostatni transport likwidacyjny do Kielc razem z p. p. „Nowak”.

            W ostatniej części opracowania prześledzimy ocalałe fragmenty kroniki działalności p. p. „Tadek Ślązak” oraz „Piast”. Zapraszamy do lektury – wiedzy do końca lat’80 XX wieku zastrzeżonej do użytku wewnętrznego PTTK.

opracowanie: Norbert Tkaczyk

W stulecie Powstań Śląskich (3)

Kronika działań pociągu pancernego „Nowak”

Zapraszamy do prześledzenia odtworzonej z wielkim trudem i być może nieścisłościami unikatowej kroniki działalności poszczególnych pociągów pancernych zbudowanych w Hucie w Zawadzkiem. Ten stan rzeczy omówiliśmy w pierwszym odcinku naszej historycznej opowieści o Powstaniach Śląskich. Dzisiejsza, trzecia część traktuje o losach najdłużej i najbardziej aktywnego kolejowego składu pancernego pn. „NOWAK”.

  • 10 maja 1921 – zajęcia warsztatów w Zawadzkiem przez Komisję Grupy Powstańczej „Północ”,
  • 11 maja – sprowadzenie z Tarnowskich Gór do Zawadzkiego zarekwirowanych dwóch parowozów niemieckich serii G7 i G8 (późniejsze serie PKP: Tp1, Tp4), czterech krytych wagonów towarowych, czterech 2-osiowych wapniarek oraz dwóch platform 4-osiowych; wykonanie pomiarów i opracowanie planów konstrukcyjnych przebudowy oraz wyposażenia przez ppor. Kochanowskiego,
  • 12 maja, godz. 13:00 – rozpoczęcie budowy i opancerzanie wagonów kolejowych,
  • 13 maja – montaż 2 francuskich dział górskich i opancerzanie parowozu,
  • 14 maja, godz. 1:00 – zakończenie prac; wyposażenie w karabiny maszynowe; objęcie przez załogę (maszynistą został Piotr Dropała z Żędowic, a palaczami Piotr Staś i Tajbert),
  • 15 maja, godz. 11:00 – uzupełnienie załogi w Lublińcu,
  • 16 maja, godz. 12:00 – wyruszenie z Zawadzkiego do Zębowic z zadaniem zbadania sił wroga i sprawdzeniem czy uszkodzony most nadaje się do ruchu,
  • godz. 19:00 – powrót na linię frontu,
  • 17 maja, godz. 2:30 – wyjazd w kierunku Kluczborka,
  • godz. 3:30 – ostrzelanie pociągu pancernego z dział,
  • ostrzeliwanie kolonii Radawka,
  • godz. 7:00 – po wycofaniu się wroga powrót na linię frontu,
  • 18 maja, godz. 3:55 – wyjazd z Zawadzkiego do Zębowic,
  • godz. 4:45 – osiągnięcie posterunku kolejowego 104; ostrzelanie p. p. z karabinów maszynowych ze stacji oraz Malinowa; ostrzelanie budynku stacyjnego,
  • godz. 9:30 – wyparcie wroga w rejonu Zębowic,
  • godz. 14:00 – powrót do Zawadzkiego,
  • 20 maja, godz. 3:00 – wyjazd z Zawadzkiego do Olesna,
  • godz. 4:45 – naprawa torów pod Olesnem,
  • godz. 15:00 – powrót do Zawadzkiego bez walki,
  • 21 maja, godz. 4:20 – wyjazd na odcinek Fosowskie – Ozimek,
  • godz. 8:00 – ostrzelanie wroga na dworcu w Ozimku,
  • godz. 13:00 – powrót do Zawadzkiego,
  • 22 maja, godz. 5:00-14:00 – pogotowie w Ciasnej,
  • godz. 23:00 – pogotowie w Ciasnej,
  • 23 maja, godz. 5:30 – powrót do Zawadzkiego,
  • 24 maja, godz. 19:00 – dotarcie do posterunku kolejowego 104 w Zębowicach; walka z wrogiem z okolicy Malinowa; pozostanie na linii frontu do godz. 5:00 dnia następnego,
  • 25 maja, godz. 5:00 – powrót do Zawadzkiego,
  • godz. 21:00 – przejazd do Szymiszowa,
  • 26 maja, godz. 11:00 – powrót do Zawadzkiego bez walki,
  • 28 maja, godz. 19:00 – pogotowie alarmowe na stacji Fosowskie,
  • 29 maja, godz. 3:30-15:00 – pogotowie alarmowe w Sowczycach,
  • 31 maja/1 czerwca (noc) – pogotowie na stacji Zawadzkie,
  • 2 czerwca, godz. 20:00 – pogotowie na stacji Zawadzkie,
  • 3 czerwca, godz. 3:00-14:00 – pogotowie alarmowe w Sowczycach,
  • 5 czerwca, godz. 23:00 – pogotowie alarmowe na stacji Fosowskie,
  • 6 czerwca – zmiana parowozu, a tym samym nazwy na „NOWAK II”,
  • godz. 3:30 – wyjazd do Tarnowskich Gór,
  • godz. 4:20 – odebranie z Tworoga dowódcy Grupy „Północ”, Nowaka,
  • godz. 7:30 – walki na dworcu w Tarnowskich Górach; zdobycie miasta,
  • godz. 19:00 – powrót do Zawadzkiego,
  • 7 czerwca, godz. 3:30 – wyjazd do Tarnowskich Gór,
  • 8 czerwca, godz. 6:30 – wyjazd z Zawadzkiego do Zębowic,
  • godz. 13:00 – powrót do Zawadzkiego po walce w okolicach Malinowa,
  • 10 czerwca – przeniesienie do Lublińca,
  • 13 czerwca – ćwiczenia alarmowe,
  • 21 czerwca – przeniesienie do Koszęcina,
  • 1 lipca – powrót do Lublińca,
  • 5 lipca – ostatni transport likwidacyjny do Kielc; udział w uroczystości poświęcenia sztandaru powstańczego i przejazd do Poznania (przez Łódź),
  • 25 sierpnia – w Poznaniu utworzono z niektórych wagonów jednostkę, którą włączono do 1. Górnośląskiego Pułku Pociągów Pancernych WP; pozostałe wagony rozpancerzono i odesłano do Dyrekcji Kolei w Katowicach.

W dalszej części opracowania prześledzimy ocalałe fragmenty kroniki działalności p. p. „Zygmunt Powstaniec”. Zapraszamy do lektury – wiedzy do końca lat’80 XX wieku zastrzeżonej do użytku wewnętrznego PTTK.

opracowanie: Norbert Tkaczyk

Nasze stacje sprzed lat (3) Zawadzkie

Zawadzkie. Kiedyś jedna z ważniejszych stacji na trasie Fosowskie – Tarnowskie Góry, najbardziej wysuniętego punktu na wschód województwa opolskiego na mapie kolejowej. Linia kolejowa, która obsługiwała ważne ośrodki hutnicze – Ozimek, Zawadzkie, Kolonowskie.

Obecnie to stacja końcowa dla ruchu pasażerskiego relacji Opole Główne – Ozimek – Fosowskie – Zawadzkie. W ostatnich latach pomiędzy Fosowskiem a Zawadzkiem pozostał tylko jeden tor z trakcją elektryczną. W 2011 roku pojechał tą trasą ostatni skład z czterech par relacji Opole Główne – Tarnowskie Góry. Potem na parę miesięcy przedłużono część kursów do stacji Kielcza, jednak z uwagi na niską frekwencję w kolejnym rozkładzie jazdy skrócono je ponownie do stacji Zawadzkie i tak pozostało do dziś. Po zawieszeniu ruchu pasażerskiego linia była wykorzystywana do przewozów cargo. Obecnie na odcinku Kielcza – Tworóg linia jest nieczynna, zlikwidowano sieć trakcyjną jedynego toru, który wkrótce popadł w ruinę.

Zdjęcia: Norbert Tkaczyk - Hannover BRD, opracowanie: Przemysław Ślusarczyk

Śląskie pociągi pancerne i tajemnica Huty Andrzej w Zawadzkiem

Już wkrótce wakacje. Warto wiec spędzić je ciekawie, a nie tylko z komórką w ręku. Jeżeli interesujecie się historią kolejnictwa i przemysłu polecam wybrać się do Zawadzkiego, pozwiedzać tereny przyhutnicze, popytać trochę miejscowych, sfotografować to co jeszcze pozostało z niegdyś sporego zakładu wyrobów stalowych. Zanim się tam wybierzecie, poczytajcie co nie co z bogatych dziejów huty. Gwarantuję, że nabierzecie chęci do zgłębienia tego tematu.

Od 1920 r. w hucie Zawadzkie rozpoczęto produkcję wyrobów ze stali martenowskiej pochodzącej z „Huty Pokój”. Z surowców i urządzeń technicznych huty w Zawadzkiem korzystało dowództwo III powstania śląskiego. Tam naprawiano tabor kolejowy i kołowy wojsk powstańczych. Na zlecenie grupy operacyjnej „Północ” w 1921 r. zmontowano trzy pociągi pancerne: „Tadek Ślązak”, „Zygmunt Powstaniec” i „Nowak”. Pracami technicznymi kierował majster tamtejszej huty, Teodor Wójcik, a nadzór wojskowy nad wyposażeniem i uzbrojeniem pociągów sprawowali wojskowi specjaliści budowy pociągów pancernych: por. Horst i por. Warzecha. Por. Józef Broj z Opola czuwał nad całością prac z ramienia komendy wojskowej. Pojazdy te opuściły warsztaty huty w 1921 r. i wspierały działania frontowe armii powstańczej. Pociągi pancerne zmontowane w Zawadzkiem składały się z sześciu wagonów i parowozu, w układzie: wagon otwarty z szynami, dźwigami i narzędziami pracy, uzbrojony w armatę; wagon kryty, blaszany uzbrojony w karabiny maszynowe; wagon kryty z żywnością i amunicją; parowóz; wagon amunicyjny; wagon uzbrojony w karabiny maszynowe; wagon pusty. Prace przy dostosowywaniu pierwszego pociągu do boju trwały nieprzerwanie przez 36 godzin. „Nowaka” skierowano do walki o Tarnowskie Góry, gdzie przyczynił się do opanowania miasta przez powstańców. Następnie użyto go w Zębowicach. Prowadzony był przez Piotra Dropałę z Żędowic, etatowego maszynistę z huty. Maszynistą pociągu „Zygmunt Powstaniec” był Aleksander Obcina z Borowian. Wysłano go również do walk na szlaku Fosowskie – Myślina Lubliniecka – Zębowice. Tam też zginął inny maszynista tego pociągu Bonifacy John z Fosowskiego. Nazwiska maszynisty trzeciego pociągu nie udało się ustalić.

TAJEMNICA HUTY W ZAWADZKIEM

Niemcy, aby sprawniej zarządzać gospodarką i utrudnić działanie potencjalnym przeciwnikom, nadawali zakładom produkującym na potrzeby wojenne specjalne kody. Z wykazu takich zakładów dowiadujemy się, że Oberschlesische Hüttenwerke „Andreashütte” również otrzymały swój kod „arb”. Takimi kodami sygnowano konkretne wyroby. Dziś lista kodów jest jednym z ciekawszych dokumentów przeszłości, bowiem ujawnia jak wiele zakładów było zaangażowanych w produkcję militarną, a także jaka była rola poszczególnych regionów czy krajów okupowanych. A ponieważ listy kodów nie udało się w pełni odszyfrować, powstaje pytanie, co jeszcze produkowano w Zawadzkiem? Może ktoś z Czytelników pomoże.

Norbert  Tkaczyk

Materiał opracowany na podstawie książki Jerzego Lubosa „Zawadzkie – miasto w rozwoju” (Śląsk, 1969).

Karta I z rozkładu jazdy z 1913 roku

Udostępniamy I kartę z rozkładu jazdy 1913 roku ze zbiorów Norberta Tkaczyka.

Dzisiaj m.in. Opole Główne – Kluczbork – Tarnowskie Góry, Kluczbork – Fosowskie, Opole – Namysłów przez Jełowę. W tej książce są prawdziwe cacka dla miłośników kolei. M.in. wszystkie odgałęzienia Nysy, na Kałków Łąka (Kalkau), dalej do obecnych Czech – Vidnava (Weidenau). Są także małe, lokalne kolejki jak Olesno – Praszka. Dolny Śląsk, Wielkopolska…

Historia pewnego biletu

Całe pokolenia ludzi pamiętają kolejowe bilety w postaci małego kartonika.

bilet do ZawadzkiegoKartonik Edmondsona był nieodłącznym elementem podróży koleją praktycznie od jej zarania. Miał tę niewątpliwą zaletę, iż mieścił się w zamkniętej dłoni, czyli również bez problemu znajdował miejsce w portfelu, czy oprawce legitymacyjnej. Służył wspaniale przez dziesięciolecia prawie na całym świecie. W Polsce był zazwyczaj (oprócz miejscówek) zadrukowany pionowo. Co ciekawe, że całą sieć kas biletowych PKP obsługiwała jedna jedyna poznańska drukarnia. Powszechnie wiadomym było, że drukarnia “robi bokami”, ale nigdy nie odciążono jej otwierając kolejne punkty, do czasu wyparcia kartoników przez papierowe bilety.

Nic więc dziwnego, że w nawale pracy i zamówień dochodziło do pomyłek. Rzadko, ale jednak wałki drukarskie przepuszczały całe serie biletów z błędnymi danymi. Raz np. były to 2 różne stacje docelowe (na tzw. bilecie „połówkowym”, inna u góry, inna u dołu) odległe od siebie o kilkaset km (osobiście spotkałem Lewin Brzeski/Lewin Kłodzki), innym razem fałszywy był kilometraż, bądź oznaczenie kasy biletowej do której miały trafić np. A, B, C… (widziałem bilet z małej stacyjki z jedną bodajże kasą z szumnym oznaczeniem „Q”).

Kartonik z mojej kolekcji, który prezentuję wyróżnia się dwiema różnymi stacjami początkowymi. Jedną z nich jest Grabów Szlachecki z dyrekcji lubelskiej, oddalony od stacji docelowej Zawadzkie o kilkaset km. Drugą, właściwą stacją są Staniszcze Małe znajdujące się 13 km od Zawadzkiego.

Norbert Tkaczyk